2012-09-20

Tam zwiedzaliśmy Jaskinię z Przepaścią Macochy. Przeciskając się labiryntami w podziemiu dotarliśmy na dno przepaści, skąd łodzią przepłyneliśmy wspaniałym wodnym korytarzem, aż do wyjścia. Potem udaliśmy się do miasta Brno, gdzie zwiedzaliśmy Kościół Św. Jakuba, Namesti Swobody, St.Radnica-Petrov z kościołem Piotr i Pawła i wzgórze Szpilberg. Wieczorem dotarliśmy do Breclav do hotelu „Terezka”.

W drugim dniu było zwiedzanie Wiednia - Pałacu letniego Habsburgów pałacu Schonbrunn. W godzinach popołudniowych zwiedzaliśmy centrum Miasta, pomnik Marii Teresy, Parlament Rothaus, Burg, Teatr, Katedrę Św. Szczepana.

Osatnim punktem było zwiedzanie budynków słynnego architekta Hundenwassera wraz z dzielnicą handlową.

Po powrocie do Breslav nastąpiło wielkie nieszczęście - w drodze z atokaru do pokoju zmarł Pan Cembala Antoni. Bardzo chciał pojechać do Wiedna i zawsze nam o tym mówił, był ciekawy, pytał o wszystko przewodnika bardzo się cieszył, że może tu być. Ale śmierć zastała go w drodze. Było to dla nas wszystkich wielkie przeżycie, pragnę wszystkim podziękować za wyrozumiałość, za udział  w uroczystości pogrzebowej w Szczyrku; do tych podziękowań dołącza się Pani Helena Cembala - żona i jej Rodzina, a my składamy jej najserdeczniejsze wyrazy współczucia. 

W niedzielę w wielkim smutku wyjechaliśmy do Wiednia na uroczystości na Khalemberg do Polskiego Kościoła Św. Józefa, gdzie odbyła się Msza z okazji rocznicy związaną z odsieczą wiedeńską Jana Sobieskiego w 1683r.  Mszę koncelebrował Jego Ekscelencja Biskup Zawistowski. Po zakończeniu promowaliśmy nasze miasto Szczyrk częstując chlebem, oscypkami, ciastem przywiezionym z Polski.

Pragniemy bardzo serdecznie podziękować piekarni Państwa Bieniek za piękne ozdobione bochenki chleba, którymi tam na Khalembergu częstowaliśmy gości.

Wieczorem dotarliśmy na nocleg, ale już w Republice Węgier, pod Budapesztem. Następny dzień rozpoczął się od rejsu statkiem po Dunaju. Wsłuchując się w głos przewodnika podziwialiśmy cudne zabytki w Budapeszcie wraz z górą Gelerta.

Wieczorem powróciliśmy do domu w Szczyrku.

{gallery}galerie/EMERYCI/wycieczkaWieden{/gallery}